Niedziela w ogrodzie II

Autor

Piękna niedziela nie ma co ukrywać.

Oczywiście w dniu wolnym od pracy musiałam dojrzeć, co jak się ma i jak rośnie 🙂 Ziemia sucha jak pieprz. Deszcz potrzebny i to na wczoraj. Bieganie po ogrodzie z konewką i szlaufem wieczorem nie jest takie fajne. Wylewa się hektolitry wody a i to mało. Powinno padać nocami a najlepiej tak co drugą noc, to takie pobożne życzenie 🙂

 

 

 

Już pięknie zaczynają kwitnąć kwiaty w ogrodzie 🙂

 

Truskawki dojrzewają w ekspresowym tempie. Wśród truskawek okazało się, że jeszcze coś wyrosło albo ktoś <3

Ziemniaki przepięknie wyrosły 🙂

Pomidory 🙂 Oszalałam w tym roku z pomidorami. 77 krzaków i coś ok. 60 krzaków papryki 🙂

Do kapusty już przykleił się Wojtek 🙂 Tak nazywał zające mój tata i tak już zostało 🙂

Troszkę sałaty. Na dniach będę nasadzać następną, żeby nie zbrakło jak pomidorki koktajlowe już się dojrzeją 🙂

Tak rośnie mój ogród. Przynajmniej próbuje. Susza jednak daje się we znaki. Sama woda z konewki to stanowczo za mało.

A my? Możemy rozłożyć basen i moczyć się cały dzień 😀 Rozpalić grilla i czekać na nadchodzący długi weekend 🙂

Miłej niedzieli Wszystkim!

Lidka

 

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Irena-Hooltayewpodróży Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Irena-Hooltayewpodróży
Gość

Cudne klimaty! Zawsze marzyłam o domku z ogródkiem.
Nie wyszło.
Została Mama i wizyty u niej na wsi.
Miło było zobaczyć takie super widoki-))))

Zobacz także