Maniok – Góralski Przekładaniec

Autor

Cześć!

Jeszcze jak byłam panienką wpadł mi ręce przepis na ciasto zwane Góralskim Przekładańcem. Z biegiem lat zaczęłam nazywać je Maniokiem.

To ciasto robiłam obowiązkowo na każde święta.

W oryginalnym przepisie była masa z kaszy manny, ale bardziej posmakowało mojej rodzinie wydanie z masą budyniową.

Ciasto:

* 50 dkg mąki
* 1/2 szkl. cukru
* 2 jaja
* łyżeczka sody
* 1/2 szkl.  miodu prawdziwego (sztuczny miód też się sprawdza)
* 15 dkg masła
Zagniotłam ciasto, podzieliłam na 4 równe części i wsadziłam do lodówki na godzinkę.

Pieczenie.

Piekarnik nastawiłam na 180 stopni.
Każdy placek rozwałkowałam i wykładałam w blaszce 21×24 cm wyłożonej pergaminem do pieczenia. Piekłam początkowo ok. 10-15 min.
Trzeba obserwować ciasto podczas pieczenia, każde następne piecze się krócej w miarę jak piekarnik się nagrzewa. Ciasto ma się upiec na złoto-miodowy kolor.

Upiekłam 4 placki.

Po upieczeniu takie placki są twarde, ale proszę się nie zrażać. Po przełożeniu masą i kilkunastu godzinach w lodówce ciasto będzie miękkie i rozpłynie się w ustach.

Przełożyłam masą:

* 20 dkg masła
* budyń waniliowy zrobiony zgodnie z przepisem na opakowaniu, ja dodatkowo  dodaję jeszcze 2 łyżki cukru


Potrzebujemy dodatkowo:


* dżem z czarnej porzeczki
* orzechy, wiórki kokosowe bądź prażone płatki migdałów
* 1 tabliczkę czekolady
* 1 łyżkę masła
* 2 – 3 łyżki mleka

Ugotowałam budyń i odstawiłam do ostudzenia.

Rozwierciłam masło na puszystą masę i po jednej łyżce dodawałam budyń.

Pierwszy placek posmarowałam dżemem z czarnej porzeczki a na to dopiero wyłożyłam masę budyniową.

Następne placki przekładałam tylko masą budyniową.

Całość polałam polewą czekoladową.

Rozpuściłam masło w rondelku i dodałam połamaną czekoladę. Dodałam mleko i mieszałam dotąd aż czekolada rozpuściła się. Nie gotowałam.

Posypałam ciasto płatkami migdałów i odstawiłam do lodówki.

Notatki:
* podczas wygniatania ciasto może się kleić – podsypywać mąką
* wielokrotnie zdarzało mi się rozpuszczać masło z miodem i cukrem. Jak już ostygło dodawałam mąkę, sodę i jajka, wyrabiałam i odstawiałam do lodówki do stężenia. Może być wtedy trudniej takie ciasto rozwałkować. Moczyć dłonie w wodzie i pomagać sobie dłońmi.
* dżem porzeczkowy to mój pomysł, który z czasem wprowadziłam w czyn – nie jest obowiązkowy
* można polać polewą czekoladową własnego przepisu, pomysłu i posypać tym co mamy akurat na stanie w szafce

Smacznego 🙂

Lidka

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
slodki.zakatek
1 rok temu

super!

Unknown
10 miesięcy temu

Dawno temu ,gdy zaczynałam moją bajke z pieczeniem to ciasto było moją dumą.A krem był na bazie kaszy manny 👑

Margaretta
10 miesięcy temu

Moja ciocia z Podhala zawsze robi to ciasto na odpust i święta.

Zobacz także

3
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x