Ogórki konserwowe (w occie)

Autor

Sezon na ogórki powoli się zaczyna. Tu nie ma zmiłuj, trzeba działać szybko, bo ogórki przerastają.

Wszystko dzieje się prawie jak w filmie. Sezon goni sezon ! Botwinka, truskawki, fasolka szparagowa…znajdzie się jeszcze troszkę tych sezonów, które pominęłam.
W domu lubimy nieduże ogórki, to zwyczajnie co dzień pędzę na ogród i zrywam dopóki nie są wyrośnięte.
W tym roku troszkę poszalałam z ilością ogórków ….posiałam z ośmiu torebek. Jeszcze nigdy nie sadziłam takiej ilości. W zeszłym roku marnie mi zeszły i chciałam zapobiec takiej sytuacji, w której zmuszona jestem dokupić sadzonek a co mówić gotowych ogórków.
No to jak wspomniałam poszalałam z ilością. Posadziłam je z myślą, że nie wzejdą wszystkie….o jaka byłam naiwna. Wszystkie a to wszyściutkie wyrosły. Szkoda było mi ich przerywać, to rosną a ja muszę zakasać rękawy do roboty.
Dzisiaj zrobiłam ogórki konserwowe.
Składniki:
* ogórki
* 1 szklanka octu
* 4 szklanki wody
* ziele angielskie
* liście laurowe
* czosnek
* gałązki kopru z kwiatem
* liście winogron
* korzeń chrzanu
* liść chrzanu
* sól
* cukier
* gorczyca
Zalewę robię 4:1, czyli 4 szklanki wody i 1 octu.
Jak ogórki już umyję, układam je ciasno w słoikach. Słoiki przedtem myję i wyparzam.
Do każdego wrzucam po ok. 6 ziarenek ziela angielskiego, po 3 duże liście laurowe, jeden liść z winogrona, połowę albo 1/3 liścia chrzanu – zależy od wielkości, cały średni korzeń chrzanu wcześniej obrany, sporą gałązkę kopru wraz z kwiatem, 2-3 ząbki czosnku. Do każdego słoika dodaję po 1 łyżeczce gorczycy.
Tak się zastanawiam jaką ilość ogórków podać….nigdy nie ważyłam. Zwyczajnie robię zalewę i mam miskę ogórków. Jak zabraknie zalewy, to dorabiam.
Przygotowuję zalewę. 
Gotuję wodę z octem, solą i cukrem. Cukru dodaję do smaku od 5 do 8 łyżek. Sól to 1 łyżka na tę porcję. 
Ogórki zalewam gorącą zalewą i zaczynam pasteryzować.
Wkładam gotowe słoiki do wrzącej wody i pasteryzuję ok 7 minut. Właściwie zwracam uwagę na kolor ogórków. Jak zostaje niewielka ilość zielonych plamek wyciągam je z wrzątku, dokręcam i ustawiam do góry dnem do ostygnięcia. Jest wtedy większa pewność, że wszystkie słoiki się domkną.
Później tylko robię rundki z kuchni do spiżarni.
Czuję, że dwa tygodnie będzie samej zabawy z ogórkami, ale za to zimą…..no właśnie, teraz troszkę roboty a zimą będę tęsknić do takich robótek i zajadać się przetworami.
Smacznego!

Lidka

 

 

 

 

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Margaretta
1 rok temu

Domowe najpyszniejsze 😋😋

Zobacz także

2
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x