Kluski śląskie

Autor Pieprzyć z Fantazją

Ile domów tyle przepisów i pomysłów na kluski śląskie. Niektórzy polemizują, że dodaje się do nich jajko a niektórzy, że nie. Ja nie staję po żadnej ze stron, tylko robię jak mi smakuje. Całe dotychczasowe życie robiłam kluski śląskie dodając jajko, ale żądna wiedzy i nowych wrażeń kulinarnych zaczęłam robić bez.

I jakie są moje spostrzeżenia?
Do klusek z jajkiem potrzeba odrobinę więcej mąki ziemniaczanej niż do tych bez. Te bez jajka są bardzo pulchne, puszyste a zarazem mięsiste, co przekonało mnie właśnie do tego by tego jajka w przyszłości nie wbijać, fakt jest to też pewnego rodzaju oszczędność na jajkach 🙂

Przepis nie jest skomplikowany. Zawsze trzymam się jednej receptury nie licząc dekagramów czy kilogramów.
* mąka ziemniaczana
* ziemniaki

Te dwa składniki będą nam potrzebne by ugotować kluski.

Do klusek śląskich najlepsze są ziemniaki typu C, są najbardziej mączyste i zawierają dużo skrobi. Ich miąższ jest suchy a po ugotowaniu takiego ziemniaka zaobserwujemy spękaną skórkę.

Ugotowane ziemniaki rozgniatam najpierw tłuczkiem i odstawiam do ostygnięcia. Następnie przepuszczam je przez praskę do ziemniaków. Układam w misce i uklepuję całość by powstała równa powierzchnia. Nożem nakreślam krzyż tym samym dzieląc porcję na 4 równe części. Jedną z tych części wyjmuję, ale nie wyrzucam, odkładam tylko na bok. W miejsce, w którym były ziemniaki wsypuję mąkę ziemniaczaną i wyrównuję do wysokości pozostałych. Całość łącznie z wyjętą porcją ziemniaków zagniatam na jednolitą masę. Odrywam następnie po kawałku ciasta i robię kulki odrobinę większe od orzecha włoskiego, które spłaszczam w dłoniach i robię na środku dziurkę.
Może się teraz nasunąć pytanie „a po co ta dziurka”? Jak dla mnie jest po to, by sos w niej się zatrzymał a nie spłynął jak po przysłowiowej kaczce.
Gotowe kluski wkładam do osolonej i gotującej się wody, delikatnie mieszam drewnianą łyżką by nie przywarły do garnka i czekam aż wypłyną na powierzchnię. Od tego momentu gotuję je może ok. 1 minuty, nie potrzeba długo ich gotować bo się rozpadną.
A z czym podaję? Dziecko lubi same bez dodatków, ale ja lubię z sosikiem każdego rodzaju i obowiązkową suróweczką.

Smacznego!
Lidka

5 7 votes
Article Rating

Możesz również lubić

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Translate »
0
Would love your thoughts, please comment.x