Mała czarna, czyli zastrzyk energii

Autor Pieprzyć z Fantazją

Pisząc ten artykuł nie mogłam powstrzymać się od zaparzenia sobie filiżanki kawy, mam nadzieję, że czujecie jej aromat podczas czytania.

Jak to się zaczęło?

Na temat odkrycia kawy krąży wiele legend. Najbardziej chyba spodobała mi się ta o etiopskich pasterzach, którzy wypasając kozy zauważyli, że zwierzęta po zjedzeniu czerwonych owoców stały się pobudzone. Sami również ich skosztowali, ale z racji, że niezbyt im posmakowały owe ziarna to wyrzucili do ogniska. I tu właśnie zaczął się ambaras, gdy po jakimś czasie z żarzącego się ognia zaczął do pasterzy dochodzić piękny aromat. Wszystko to zaczęło się w IX wieku i od tego czasu kawa zaczęła zdobywać serca wielu ludzi.
Przez wiele wieków kawa zdobywała swoich zwolenników na całym świecie aż trafiła z Mołdawii w XVII wieku do Polski. Początkowo do kawy dostęp miała tylko elita, miłował się w jej smaku Jan III Sobieski, ale nie trzeba było długo czekać, bo „tylko” 100 lat, by dostęp do kawy miał każdy bez względu na pozycję w społeczeństwie.

Filiżanka kawy o poranku

Kawa do tego stopnia zawładnęła naszymi sercami, że często pierwszą myślą o poranku jest właśnie czarny, aromatyczny napój, który zachęca do wyjścia z domu i powitania nowego dnia. Dlaczego tak się dzieje? Kawa zawiera kofeinę, która pobudza, a dodatkowo poprawia pamięć i koncentrację, o czym właściwie się już nie mówi.
Kawa ma wiele właściwości zdrowotnych np. poprawia krążenie krwi, zmniejsza ryzyko cukrzycy, pomaga spalać tłuszcz, poprawia potencję, obniża poziom stresu, a to ostatnie chyba dość istotne, przedostatnie też 🙂 Nie od dziś wiadomo, że chwile spędzone przy filiżance małej czarnej stanowią odprężenie dla obciążonego umysłu.
Jednak nie będę tu wybielać już i tak czarnej kawy, ponieważ ma ona również swoje złe strony, ale przy nadmiernym jej spożywaniu.  Kawa ma działanie moczopędne przez co wypłukuje się wartościowe składniki mineralne. Nadużywanie jej może spowodować bezsenność, ale myślę, że kawosze już są dobrze zorientowani w tej kwestii. Ja sama uwielbiam delektować się tym trunkiem i ostatnią filiżankę spożywam ok. godziny 16, by później móc spokojnie zapaść w błogi sen.

Weekend w kawiarni

Kocham weekendy i spotkania ze znajomymi w kawiarni. Wyjście z domu chociaż na chwilę to relaks dla ciała i umysłu, a wypicie pysznej kawy dodatkowo ozdobionej serduszkiem czy choinką przez baristę to rozkosz nie tylko dla podniebienia, ale i oczu. Często daję upust swoim słabościom podczas takich spotkań i zamawiam nieprzyzwoicie słodki kawałek ciasta, ale rozgrzeszam się myślą o właściwościach odchudzających kawy oraz krokomierzem w telefonie. Zresztą na słodycze jest drugi żołądek 😉
Można nawet myśleć, że kawa łączy ludzi! Nic jak wspólne jedzenie i picie nie zbliża do siebie.

Kawiarnia we własnej kuchni – możliwe

Zalecane jest wypicie w ciągu dnia do 3 filiżanek kawy, a najbardziej polecaną jest kawa z ekspresu, w następnej kolejności „parzocha”, a na końcu rozpuszczalna. Ja osobiście uwielbiam kawę z ekspresu, ale z dodatkiem mleka, ponieważ trochę łagodzi gorzkawy jej posmak. Nie chcę tak rewelacyjnego smaku psuć dodatkiem cukru. Osobiście mam w domu ekspres do kawy i używam go bardzo często, podstawiam największy kubek i wybieram dużą porcję czarnego napoju, bardzo lubię latte. Jeśli zastanawiacie się nad kupnem ekspresu, to podsunę Wam stronkę z ekspresami, może coś znajdziecie do swojego domu. Na Coffeedesk.pl znajdziecie nie tylko ekspresy, ale młynki, wszelkie akcesoria do kawy, herbaty. Muszę dodać, że mają bardzo szeroki wachlarz herbat, kaw z różnych palarni na świecie. Można również kupić zestaw prezentowy dla bliskiego sercu kawosza. Bardzo bogata oferta, polecam!

0 0 votes
Article Rating

Możesz również lubić

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Urszula
Urszula
8 miesięcy temu

🤗

Translate »
1
0
Would love your thoughts, please comment.x