Domowa bubble tea

Autor

Domowa bubble tea to pyszny napój na upalne dni. Zdarzyło Wam się kupić albo Waszym pociechom gotową bubble tea? Możecie taką herbatę przygotować w domu. Przygotowuje się ją naprawdę bardzo prosto. Trzeba tylko kupić tapiokę, czyli skrobię pozyskiwaną z manioku w formie granulatu. Jest to roślina występująca głównie w Ameryce Południowej i Środkowej. Tapioka nie ma smaku, nie ma zapachu, nie zawiera cholesterolu i glutenu i jest źródłem lekkostrawnych węglowodanów. Jest hipoalergiczna.
Tapiokę kupiłam w sklepie internetowym, kosztuje naprawdę niewiele a jak urozmaica zwykły napój. Dzieci będą zachwycone!
Swoją bubble tea przygotowałam z zielonej herbaty, ale możecie zamienić ją na chociażby herbatę owocową. To jakie dodacie owoce, to już zależy od tego jakie akurat macie. Ja miałam mrożone maliny i one dodatkowo schłodziły mój napój.

Do zrobienia bubble tea w domu będziemy potrzebować:
* zieloną herbatę
* sok malinowy
* granulki tapioki ok. 1/2 szklanki
* kostki lodu
* mrożone owoce lub świeże
* 3/4 szklanki cukru 

Zieloną herbatę zalałam gorącą wodą ok. 80 stopni. Odstawiłam by się zaparzyła i ostygła, wstawiłam do lodówki.
Zagotowałam wodę z cukrem i wyspałam do niej tapiokę. Gotowałam 1 godzinę do momentu aż kuleczki zrobiły się przezroczyste. Wyłączyłam ogień pod garnkiem i pozostawiłam kuleczki w gorącej wodzie jeszcze przez 15 minut. Odcedziłam po tym czasie.
Do szklanki nakładałam po 3 kostki lodu, po 3 – 4 łyżki kuleczek i zalałam zieloną herbatą. Dodałam na koniec mrożone owoce oraz sok malinowy. Obowiązkowo do każdej szklanki wkładałam grubą słomkę 🙂

Smacznego!
Lidka

 

 

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
DelektujemySłodko SłodkaKatarzyna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Katarzyna
Gość

Właśnie byłam bardzo ciekawa, co to za kuleczki. A to tapioka 🙂 Fajny pomysł

Słodko Słodka
Gość

Nie słyszałam o takiej, dla mnie coś nowego, super 🙂

Delektujemy
Gość

W pierwszej chwili pomyślałam, że to czerwona porzeczka:D W życiu nie słyszałam o czymś takim jak tapioka, ale jak widać człowiek uczy się przez całe życie. Obowiązkowo muszę ją zamówić i spróbować, bo podejrzewam, że coś takiego z pewnością przypadnie do gustu mojemu synusiowi:)