Solanka do wędzonki

Autor Pieprzyć z Fantazją
Domowa wędzonka z szynki, schabu i boczku po peklowaniu

Nie ma to jak domowa wędzonka. Ten zapach, ten moment, kiedy kroi się jeszcze ciepłe mięso i ta satysfakcja, że smak można zrobić dokładnie po swojemu. U nas od lat wygląda to tak, że moja działka to peklowanie, a męża – moknięcie w deszczu podczas wędzenia. Taki mamy podział ról i prawdę mówiąc bardzo go lubię.

Tę solankę do wędzonki robię prosto i bez udziwnień. Testowałam różne dodatki, ale ostatecznie najbardziej smakują nam szynki, schaby, boczek i słonina peklowane z liściem laurowym, zielem angielskim i czosnkiem. To są smaki, do których wracam najchętniej, szczególnie przed świętami.

Solanka do wędzonki – składniki

Na 9 litrów wody:

  • 660 g soli peklowej
  • 1 torebka liści laurowych
  • 1 torebka ziela angielskiego
  • 1 główka czosnku

Jak przygotować solankę do wędzonki

Część wody podgrzewam z solą peklową, tylko do momentu, aż sól dobrze się rozpuści. Potem dolewam resztę wody, dodaję liście laurowe, ziele angielskie i rozgniecione ząbki czosnku razem z łupiną.

Tak przygotowaną solanką zalewam wcześniej oczyszczone i przygotowane mięso. Mięso zostawiam w zalewie na tydzień, a w tym czasie trzeba je co jakiś czas obrócić, żeby równiej przeszło smakiem.

Dlaczego właśnie taka solanka

Próbowałam różnych dodatków, ale ta wersja najbardziej nam odpowiada. Nie przytłacza smaku mięsa, tylko go podkreśla. Po uwędzeniu wędlina jest aromatyczna, wyraźna i pachnie dokładnie tak, jak domowa wędzonka powinna pachnieć.

Lubię takie proste rozwiązania, bo w kuchni naprawdę nie zawsze więcej znaczy lepiej. Czasem kilka podstawowych przypraw daje najlepszy efekt.

O czym warto pamiętać przy peklowaniu

Mięso do peklowania trzeba trzymać cały czas w chłodzie. Nie zostawiam go w cieple i nie zalewam ciepłą solanką. Jeśli część zalewy była podgrzewana, przed wlaniem do mięsa musi być już dobrze wystudzona. To jest ważne.

Pilnuję też, żeby mięso było dobrze zanurzone w solance. Dzięki temu wszystko pekluje się równiej i łatwiej zapanować nad całym procesem.

Peklosoli nie zamieniam zwykłą solą i nie odmierzam jej na oko. Tu lepiej trzymać się sprawdzonej proporcji, bo to nie jest to samo co zwykłe solenie mięsa.

Czy trzeba nastrzykiwać mięso

U mnie najczęściej obywało się bez nastrzykiwania i ten sposób nam się sprawdzał. Ale dużo zależy od wielkości i grubości kawałków mięsa. Przy większych sztukach najważniejsze jest dla mnie to, żeby mięso miało czas spokojnie poleżeć w solance, było regularnie obracane i dobrze zanurzone.

Nie oceniam też wszystkiego wyłącznie po kolorze. Peklowane mięso może być ładnie różowe, ale to jeszcze nie znaczy, że wszystko warto robić na wyczucie. Dobrze mieć pod ręką termometr i po prostu sprawdzić środek mięsa.

O czym warto pamiętać przy wędzeniu

Przy domowych wędzonkach najłatwiej skupić się na zapachu, kolorze i tym, jak mięso wygląda po przekrojeniu. To wszystko jest ważne, ale nie daje pełnej pewności. Dlatego przy większych kawałkach takich jak szynka czy schab, warto sprawdzić temperaturę w środku. Dobrze pilnować około 63°C i dać mięsu chwilę odpocząć po obróbce. Sam kolor nie zawsze wystarczy do oceny.

Przy boczku czy słoninie wiele osób prowadzi wędzenie trochę po swojemu, ale i tu termometr bardzo pomaga. Daje po prostu większy spokój.

Nasz domowy sposób

U mnie wszystko zaczyna się od solanki i przygotowania mięsa, a potem pałeczkę przejmuje mąż i jego część pracy przy wędzarni. Ja mam peklowanie, on ma stanie na dworze, dym, zimno i często jeszcze deszcz. I coś Ci powiem – chyba właśnie dlatego ta domowa wędzonka smakuje jeszcze lepiej.

Lubię ten cały klimat od początku do końca. Mięso leżakujące w solance, zapach przypraw, potem dym, a na końcu ten moment, kiedy można już ukroić pierwszy plaster. Dla mnie to są właśnie te smaki, które najmocniej kojarzą się z domem i świętami.

Co najczęściej wędzimy

Najczęściej przygotowujemy szynki, schaby, boczek i słoninę. Każdy z tych kawałków ma trochę inny charakter, ale ta sama solanka bardzo dobrze się u nas sprawdza. Jest prosta, konkretna i daje smak, który po prostu lubimy najbardziej.

Jeśli lubisz domowe wędzonki i chcesz zrobić własną, sprawdzoną zalewę bez zbędnego kombinowania, ta solanka do wędzonki naprawdę dobrze się sprawdza. U mnie to przepis, do którego wracam od lat. Jest prosty, aromatyczny i oparty na smakach, które w naszej kuchni po prostu się obroniły.

A jeśli masz w domu podobnie jak u nas – jedna osoba ogarnia peklowanie, a druga moknie przy wędzarni – to już w ogóle wiadomo, że taka wędlina smakuje najlepiej.

Zobacz także

Szynka gotowana w herbacie
Boczek pieczony
Schab parzony

Jeśli lubisz domowe wędzonki i chcesz zrobić własną, prostą zalewę do peklowania mięsa, wypróbuj tę solankę przy najbliższym wędzeniu.

Pięknej pogody przy wędzeniu!

Lidka

5 1 głos
Article Rating

Możesz również lubić

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Translate »
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x