Zacierka ze słoniną i śmietaną (polewka)

Autor

Chciałam się z Wami podzielić przepisem na potrawę, na której właściwie się wychowałam. Jest to zacierka. Polewka z rwanymi kluskami i ziemniakami, okraszona topioną słoninką z zarumienioną cebulą i kleksem śmietany.
W zakładce „o mnie” można przeczytać skąd pochodzę i gdzie się wychowałam. Przypomnę tylko, urodziłam się w podlubelskiej  wsi i wciąż tu mieszkam. Wychowałam się na jedzeniu typowym na wsi dla lat 70/80. Dominowały ziemniaki, chociaż korci mnie napisać kartofle 🙂 Dominowała również mąka i jeśli było tzw. świniobicie jakieś mięsko od czasu do czasu, ale to rzadko raczej w okolicach świąt. Rodzicie trzymali też krówkę w obórce i kurki w kurniku. Była normalna gospodarka. Biegało się w połatanych ubraniach po kimś nawet nie znanym, bo ubrania były przekazywane z dziecka na dziecko.
Wiele smaków pozostało mi w pamięci z tamtych lat i przemyciłam je do swojej kuchni jako już osoba dorosła. Zaraziłam nimi również córkę. Jest wielbicielką wszelakich kluchów!
Smak potraw odtwarzanych z tamtych lat nie będzie z pewnością taki sam. Nie mam krówki, nie mam świnki ani kurek. Mam tylko ogródek i kilka kochanych sierściuchów, co raczej ani mleka ani jajka dać nie chcą 🙂
Wrócę może do mojej zacierki. W innych okolicach nazywana jest polewką i nawet inaczej gotowana. Moja wersja jest można rzec najbiedniejsza, ale po głębszym zastanowieniu się, czy biedne jedzenie to takie ze skwareczkami i śmietaną? Kiedyś jedzenie na wsi miało dać siłę do pracy fizycznej, taka zacierka z pewnością zapychała brzuch i dodawała sil.
Często taką zacierkę robię jak zostanie mi ciasto z lepienia pierogów. Jednak jak chcę ugotować ją bo mam taki kaprys to robię ją tak jak tu niżej opiszę.

Składniki:
Na kluski:
* 2 szklanki mąki pszennej
* 1 jajko
* 1/2 szklanki zimnej wody
Dodatkowo:
* 3 ziemniaki
* 10 dkg słoniny
* 1 cebula
* śmietana 18% lub 22%
* sól

Słoninkę pokroiłam bardzo drobno i stopiłam na patelni, dodałam pokrojoną w kostkę cebulę i mieszałam do jej zarumienienia.
Ziemniaki obrałam i pokroiłam w kostkę jak na zupę, włożyłam do garnka i zalałam 2,5 l zimnej wody. Posoliłam i nastawiłam na gotowanie.
W czasie gdy gotowały się ziemniaki z podanych składników na kluski zagniotłam w misce ciasto. Rozgniotłam w dłoniach wyrobione na gładką masę ciasto (rozgniotłam jak na małą grubą pizzę).
Jak już ziemniaki były na pół miękkie zaczęłam odrywać małe kawałki ciasta i wrzucać do gotujących się ziemniaków.
Odczekałam ok. 3 – 4 minut od wypłynięcia klusek na powierzchnię i wyłączyłam ogień pod garnkiem.
Nalewałam zacierkę do talerzy chochelką, a do każdego talerza dodawałam po 2 – 3  łyżki skwarków z tłuszczem i po 2 – 3 łyżki śmietany. Każdy sam już sobie wymieszał w misce i ewentualnie dosalał do smaku.

To jest właśnie moja zacierka 🙂 Ciekawa jestem Waszych kulinarnych wspomnień z dzieciństwa 🙂
Smacznego!
Lidka

 

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Pieprzyć z fantazjąMoniaMiroslawaElżbietaSłodko Słodka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Słodko Słodka
Gość

W moich stronach tylko słyszałam o takiej zupie,nigdy nie jadłam, chętnie bym skosztowała 🙂

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Oj, pamiętam zacierkę z domu 😀 i też u nas były kartofle, nie ziemniaki.

Miroslawa
Gość
Miroslawa

To smak mojego dzieciństwa tylko babcia robiła typowe kluseczki pocierając kawałkiem ciasta o druga rękę i spadały takie podłużne kluski. Ja nie potrafiłam wiec każda z osobna kluske formowalam
. Dziękuję za przepis

Monia
Gość
Monia

a można wszystko wymieszać w garnku ?

Zobacz także