Lunchbox: kurczak, rukola i suszone pomidory

Autor

Lunchbox, pewnie nie raz zastanawiacie się co zabrać do jedzenia ze sobą do pracy. Ja często zabieram pozostałości z obiadu z poprzedniego dnia. Jednak nie zawsze zostanie kawałek ziemniaka, ryżu czy mięsa.
W mojej lodówce zawsze są dostępne jakieś produkty, z których mogę coś wyczarować. W Twojej lodówce też coś takiego znajdziesz, wystarczy tylko pomysł jak to skomponować, czasami zwyczajnie dodaj jedno do drugiego i polej trzecim i masz obiad do pracy.
Tym wpisem rozpoczynam nowy dział na moim blogu: lunchbox.

Na co dzień pracuję na etacie i zabieram ze sobą do pracy pierwsze i drugie śniadanie. Nie wiem jaka przerwa w pracy Tobie przysługuje, ale z pewnością jedna tak.
Jeśli masz jedną przerwę w pracy zabierz ze sobą coś do jedzenia, czym się nasycisz. Głód nie sprzyja trzeźwemu myśleniu. Nie musi to być ciężkie jedzenie, ale takie co zapełni Twój żołądek i wytrzymasz bez jedzenia do obiadu w domu.

Składniki na pojemnik 0,6 l:
* 1 garść rukoli
* 1 garść roszponki
* 15 dkg mięsa z piersi kurczaka
* 3 kawałki pomidorów suszonych z zalewy
* kilka kostek fety (2 łyżki)
* kawałek czerwone cebuli

* 1 łyżeczka ziaren sezamu
* do przyprawienia mięsa: czosnek granulowany, papryka słodka i ostra, sól
* olej do smażenia mięsa

Dressing:
* 3 łyżki soku z cytryny
* 1 łyżeczka miodu
* 1 łyżeczka musztardy miodowej
* 5 łyżek oliwy z oliwek
* sól, pieprz, świeży tymianek
* 1 mały ząbek czosnku albo odrobina granulowanego

Mięso z kurczaka pokroiłam w kostkę. Oprószyłam mieszanką czosnku, papryki i soli. Usmażyłam na patelni z rozgrzanym olejem. Wystudziłam.
W naczyniu co miałam zabrać do pracy wymieszałam sałaty, dodałam fetę, pokrojone suszone pomidory, pokrojoną w piórka cebulę. Dodałam usmażonego i wystudzonego kurczaka.
Ziarna sezamu zarumieniłam na suchej patelni na delikatnie złoty kolor, nie zalecam prażyć dłużej, ponieważ będzie gorzki.
Posypałam uprażonym sezamem sałatkę.
Dressing.
Czosnek przecisnęłam przez praskę i dodałam pozostałe składniki na dressing. Pozostawiłam do przegryzienia się.
Takim dressingiem możesz polać sałatę od razu, ale jeśli masz zamiar ją spożywać po kilku godzinach to zwyczajnie Ci opadnie. Najlepiej dressingiem polać sałatkę przed samym jedzeniem.
Zabierz drugi mały pojemniczek z dressingiem ze sobą do pracy.
Życzę smacznego w pracy! Przerwa obiadowa lub śniadaniowa to najmilsza chwila podczas pracy 😉 Zróbcie sobie przyjemność jedzeniem!
Lidka

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o